facebook.gif, 2,6kB


Społeczno- ekonomiczne aspekty przemian na rynku pracy.

Koniec XX wieku to arena wielkich przemian na rynku pracy. Przemiany te obejmują procesy od niedoboru siły roboczej do masowego bezrobocia, które na przełomie XX/ XXI wieku wydaje się, że osiągnęło apogeum. W przeciągu kilku lat poziom bezrobocia w Polsce zwiększył się niemal dwukrotnie ( z 11,5 do 25%). Na początku lat `90 zatrudnienie w gospodarce zaczęło wzrastać od 1994 (wg departamentu pracy). Wraz ze wzrostem zatrudnienia w sektorze prywatnym, malało zatrudnienie w sektorze państwowym. Wśród branż, które pod tym względem rozwijały się najszybciej, to budownictwo i handel. Dodatkowo w sektorze prywatnym można było zaobserwować interesujące tendencje.
1.prywatni pracodawcy częściej zatrudniają osoby młode
2.prywatni pracodawcy stawiają kandydatom znacznie większe wymagania
3.bardziej elastycznie wykorzystują prawo pracy
4.częściej tez łamią przepisy prawne
5.w sektorze prywatnym odnotowuje się większy stopień fluktuacji
6.przepływy zatrudnienia w sektorze publicznym do zatrudniania w sektorze prywatnym są znacznie wyższe niż odwrotnie
7.poziom zarobków w sektorze prywatnym jest wyższy

rozwój sektora prywatnego znacznie przyczynił się do złagodzenia złych tendencji na rynku prac, tzn. wzrostu bezrobocia.(przypis1).

Jednakże pod koniec XX można zaobserwować pogarszającą się sytuację gospodarczą na rynku polskim. Na przełomie sierpnia i wrześnie 2001r mówi się już o przedsmaku kryzysu. Umierają stare poglądy, że firmy bankrutują z powodu złego zarządzania. Żarłoczny fiskalizm przyczynił się do gwałtownego wzrostu stopy bezrobocia, a ograniczenie dochodów społeczeństwa spowodował szybki spadek popytu wewnętrznego. Nie ma już obecnie branży, która nie odczuwałaby dotkliwe ogólnorynkowych problemów. Po raz pierwszy od 1994 zanotowano spadek nakładów inwestycyjnych w skali roku. Z miesiąca na miesiąc wzrasta liczba zakładów deklarujących kolejne zwolnienia. Dodatkowo zastraszający poziom deficytu budżetowego 20001 roku przybliżył widmo ewentualnego kryzysu. Wielu spodziewało się, że to co najgorsze w gospodarce dzieje się właśnie teraz. Wygląda jednak na to, że w najbliższym roku, a być może przez następne 2 lata sytuacja pogorszy się. Przewiduje się, że dopiero 2003 /2004 przyniesie konkretne zmiany. Do tego czasu jednak każda firma, każdy pracodawca będzie szukał możliwości ograniczenia kosztów. Najłatwiej to zrobić poprzez redukcję zatrudnienia. Wg ocen ING w roku 2001 deficyt przekroczy 6% PKB, a oznacza to w skrócie wzrost zadłużenia skarbu państwa , znaczną dewaluację złotego , a także wzrost stopy bezrobocia średniego w Polsce do 25%. Jednakże już dzisiaj w regionie zachodniopomorskim, stopa ta przekroczyła 21%, a w byłym Koszalińskim 30,6%. Jak można przepuszczać w przyszłym roku sytuacja ta może się tylko pogłębić (przypis 2). Wahania stopy bezrobocia mają konkretny wpływ na wiele przejawów życia społecznego. Zmniejszyła się liczba osób inwestujących w swoją edukację, zmniejszyła się też ruchliwość na rynku pracy.

Bezrobocie jest dziś mniej uzależnione od czynników demograficznych, na jego poziom wpływają zaś wysokie podatki, zbyt małe zachęty do tworzenia miejsc pracy, duża szara strefa oraz mało elastyczne przepisy prawne (przypis 3). W Polsce zatrudnienie każdej osoby oznacza dla firmy obciążenie finansowe, które nie tylko podcina skrzydła przedsiębiorstwu, ale wręcz hamuje rozwój gospodarki. Ponad 30% dochodów budżetu pochodzi z podatków od pracy, a obciążenia fiskalne związane z tzw. stosunkiem pracy sięgają już 90% płacy netto. Rozmiary tych obciążeń doprowadziły do 18% stopy bezrobocia pod koniec 2002 roku.. To nie wadliwy kodeks pracy, lecz w głównej mierze koszty pracy są przyczyną społecznej katastrofy (przypis 4). Wzrost kosztów pracy wymusza z kolei na przedsiębiorstwach redukowanie nakładów na inwestycje i ogranicza tworzenie nowych miejsc pracy. Jeszcze w 1989 łączne koszty pracy wynosiły 58% płacy netto. Z roku na rok obciążenia systematycznie rosły. Wiele firm jest zmuszonych do tego, by wykorzystywać luki prawne, które pozwoliłyby zmniejszyć skalę świadczeń. Do najczęstszych należy; 1) rozwiązywanie umów o pracę i zakładanie przez pracowników jednoosobowych firm, 2) wypłacanie wynagrodzeń na podstawie umów o dzieło , 3) zamiana płacy zasadniczej na honoraria.
W miarę jak wzrastają podstawowe koszty działalności firm, maleje ich atrakcyjność na rynku. nie mogą być na tyle elastyczne, by np. obniżać cenę swoich produktów. Zazwyczaj więc zmuszone są do redukowania własnego personelu, by móc sprostać ostrej konkurencji .

1, 5 mln. ludzi , czyli prawie 60% pozostaje w Polsce bez pracy dłużej niż pół roku. Psychologowie porównują szok związany z utratą pracy ze stresem wywołany przez rozpad małżeństwa. Ludzie pozbawieni pracy przez dłuższy czas zaczynają się urządzać w świecie bez pracy, ograniczać wydatki, popadają w samotność i przygnębienie, tracą kontakt z pracującymi znajomymi. Każdego roku 700 tys. bezrobotnych odmawia przyjęcia oferowanej im posady. Trudno oszacować dlaczego tak się dzieje. Swoją postawę przekazują swoim dzieciom. W ten sposób choroba bezrobocia staje się chorobą dziedziczną.

Przypis 1 / E.kwiatkowski, l.Kucharski; Sektory; prywatny i publiczny na rynku pracy, w; Wiadomości Statystyczne nr 11/96
Przypis 2 / Dane na podstawie; Puls Biznesu, Życie gospodarcze
Przypis 3/ Krzystof Olejnik „Skazani na bezrobocie” w wprost, nr 7, 12.03.2000
Przypis 4 / Bartłomiej Leśniewski ; „Bezrobocie – polityczne rękodzieło” nr 11 luty 2001 Wprost,

Aleksandra Durlak


  • przeprowadzanie spraw urzędowych
  • wypełnianie wniosków
  • pisanie listów urzędowych
  • sprawy związane z zameldowaniem, przesiedleniem, odszkodowaniem itd.
  • zakładanie i rejestracja firm
  • tłumaczenia
  • zwrot podatku